Wiczory poetyckie, slamy i inne takie.. Dodano: 2006-05-07 16:18
Uczęszczacie? Organizujecie? Może jakieś daty, miejsca? (:
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-07 20:03
No właśnie cały czas tak się gada na forum aby coś zorganizowac ale tutaj jest to naprawde trudne...choć jestem pewien że było by bardzo ciekawe. Tak pozatym to ja czasem uczęszczam na takie bardzo kameralne wieczorki poetyckie....Bardzo lubie słuchac =]
Dodano: 2006-05-07 20:57
W zielonej często mamy owe. :D np ostatnio było rozwiązanie konkursu poetyckiego, ktory już szósty raz organizował mój klub i miałam przyjemnosć owy wieczór współprowadzić... hyhy Ponad 20 poetów i 2 aktorów w knajpie hohoho :DDD Tylko w tym roku małą knajpkę wzięliśmy... Zazwyczaj robimy w klubie jazzowym "U ojca"... po oficjalnej części poza "wariacjami" poetyckimi np. konkurs na fistaszki. Pięcioro bezstronnych <lol> juri. pięć fistaszków. dwie drużyny. jeden temat. ostatnio popularne: chuck norris, kac, dlaczego Tom Cruise siedzi w szafie? (ale i tak wszystkie zawierały elementy Chucka <lol>
i o żabce która zgubiła klapki. wygrana: fistaszki
i tu już zazwyczaj idzie parę piwek i się wszystko super rozkręca.
Mowisz, że planujecie? No to hej! Dawać termin mogę załatwić knajpę i noclegi (knajpa blisko więc będzie mzna się doczołgać):D
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-07 21:18
Ja bym z chęcią wybrał się na tak owy wieczór ale raczej nie potrafiłbym zaprezentowac swoich wierszy. Strasznej tremy bym dostał i tak zepsułbym cały urok. Mógłbym patrzeć i słuchac innych twórców ale ja tam raczej wolałbym się nie ujawniać. Nie wiem jacy poeci na takich wieczorkach występują. Nie no, poprostu boje się kompromitacji. Uznania, że to co pisze jest bez sensu...nierozumiałe. Zawsze przyjemniej jest słuchać innych.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-08 00:35
Własnie po to są chyba tez organizowane wieczorki poetyckie - gdzie zbierają się znajome osoby.. nie ma wtedy takiem tremy - tak mi się wydaje - można się oswoić z prezentowaniem własncyh dzieł... 
Meraviglisa creatura Sono sola al mondo
Dodano: 2006-05-08 10:48
Dokładnie :D to całe grono to "sami swoi" i nawet jeśli piszesz tzw. "śmierciowce" ale ludzie widzą, że się satarasz, to ktoś wyciągnie do Ciebie pomocną dłoń. Tak naprawdę nie ma tekstów złych. Zawsze nawet w najbardziej zaśmiecionym tekscie znajdzie się jakaś perełka, którą jak oszyścić i może coś do niej dodać sprawi, że rzuci słuchacza/czytelnika na kolana. (:
Kostuch. Jakbyśmy spotkali się na takim wieczorze ja bym mogła czytać Twoje teksty 
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-08 11:59
Heh, no właśnie. Zastanawiam się jakbym się czuł gdybym gdzieś siedział w ciemnym kącie a ktoś czytał moje wiersze. Nie, ja już nie pisze śmiercionosnych wierszy. Owszem jej motyw sie czasem jeszcze przewija ale nie dominuje w całym tekście. Zatem poczytaj moje wiersze na D.P. Jest ich sporo. Ale dam Ci małą rade. Wpierw przeczytaj kilka z tych na samym końcu a potem kilka na początku. Reszta należy do Ciebie.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-08 12:13
ok bede czytac od konca zatem 
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-08 12:14
Prosze nie zapomniec o krytyce o, której tak ładnie dużo słowa poświeciłaś:) I mam taką prośbe. Nie oszczędzaj słów na krytke. Jak coś razi - to pisz.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-08 12:17
Nie wiem, czy zauwazyles ale dwa juz skomentowalam 
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-08 12:21
O w morde jeża. Tak dawno mnie już nikt nie komentował, że zapomniałem o zaglądaniu do swoich wierszy. Heh miło, że jesteś tą jedną z niewielu osób, które odbijaja swój odcisk dłoni na tym lichym lustrze.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-08 20:01
ejjj...... dlaczego komentarze poznikały :| ??????
Halo?!
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-08 22:02
Faktycznie wszystkie znikły...co do jednego. By to szlag trafił! Wkurwiłem się. :evil:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-09 08:18
pm od amorphousa :
"Hej to nie bład. Komentarze pod artykułami zostały wymienione na mozliwosc dyskusji na forum. Obecnie zamiast "dodaj komenatrz" klika sie "Rozpocznij dyskusje". System komentarzy i forum niepotrzebnie ie dublowaly."
yh....
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-10 10:51
Zatem tutaj będziesz mi pisac komentarze. Skoro tak pan Admin zarządził tzn, że coś w tym jest. Z tego co pamietam to bardzo spodobał Ci się mój wiersz "Ponadczasowy".
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-10 16:27
Ja osobiście uważam że twoie wiersze KostuCHu sa bardzo dobre..przeczytałem sporą większość z tego co zamieściłes 
Dodano: 2006-05-11 21:16
Dziękuje Dravenie, to miło z Twojej strony. Jeden z Twoich wierszy przypomina mi trochę mój pt, "Róże" ale nie pamietam tytułu Twojego. Ja ostatnio coś zaprzestałem twórczosci pisarskiej, a może porpstu ją zaniedbałem.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-14 20:13
A może poprostu nie miałeś motywacji lub poprostu weny twurczej?
Dodano: 2006-05-15 10:12
Moze...już pół roku jej nie mam i szczerze powiedziawszy...wcale za nią nie tęsknie. Nie pisze bo lubie tylko to samo ze mnie jakos wychodzi.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-15 17:11
Tak, skomentowałam wtedy chyba trzy teksty i ten podobał mi się najbardziej. (:
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-15 21:19
"Róże"? Mam do niego jakis taki sentyment. Moze to wynika stąd, iz to jest mój pierwszy wiersz jakiś napisałem. Od niego to wszystko sie zaczęło. Ciekaw jestem o czym będzie ostatni. Ten, który zakonczy moją działalność pisarską. A moze to juz jest jeden z tych, które tu mam? Trudno powiedziec.
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-18 15:22
Nie wiem czy go dobrze zrozumiałem ale mi sie spodobał...=] Jak ty go Hope rozumiesz??:]
Dodano: 2006-05-18 18:27
Heh, mówisz o wierszu czy o tym co napsiałem bo ja juz zgubiłem wątek? :twisted:
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2006-05-19 15:28
O tekscie "Roże"?
Soł....
po pierwsze: diabelski uśmiech do adminów "super-korektorów", którzy ponownie dali ciała
Co do samego tekstu. Jak dla mnie trochę przegadany. Jak już Kostuch zauważył jestem zwolenniczką krótszej formy, ale, zaznaczam, ale nie znaczy to, że nie lubię czytać dłuższych tekstów. Chodzi mi tu tylko o to, że trzebaby go pcozyścić. Natomiast końcówka mnie rozwaliła. Naprawdę dobry wiersz. Tylko jakbyś do niego wrócił i troszkę poczyścił tu i ówdzie byłby perełką. (:
Czepianie przynosi mi ulgę. Cóż o mnie... gryzę, kopię, jestem wredna. Jestem nałogową amatorką jogurtów biszkoptowych i bananów. Narzeczona narzeczonego :P
Dodano: 2006-05-19 19:31
Sorry ale to mój pierwszy wiersz jaki napisałem, od niego się wszystko zaczęło wiec on musi być w stanie nie naruszonym. Przecież nie wszyscy poeci od razu psiali doskonale.
"God made me a cannibal to fix problems like you."